• Wpisów:22
  • Średnio co: 59 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 21:42
  • Licznik odwiedzin:1 199 / 1379 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Tyle wspomnień, ta tęsknota mnie zabija a ty?
A ty masz to gdzieś... i to najbardziej boli.
 

 
Mam nadzieje, że kiedyś poczuje coś tak pięknego, wyjątkowego i silnego do kogoś wartego moich uczuć, kogoś innego niż ty...
 

 
Myślałam że po tym wszystkim się zmienisz... Miałam taką nadzieję.Tak się nie stało...
Choć tak bardzo mnie zraniłeś ja nadal coś do Ciebie czuje coś czego nigdy nie czułam ... po prostu mam do Ciebie słabość i nic ani nikt tego nie zmieni.
 

 
Tak bardzo nienawidziłam Cie za to jak ranisz innych...
Pozwalasz im myśleć że Ci na nich zależy a potem udajesz ze ich nie znasz i unikasz...
A teraz... teraz ja zrobiłam to samo
Ale jeszcze dużo brakuje mi do tego aby stać się tak okrutna jak ty, bo ja nie zraniłam cie tak mocno jak ty mnie. Może nie świadomie ale zraniłeś.
Coraz trudniej jest mi patrzeć w lustro bo nie mogę wybaczyć sobie tego że się przez chwilę upodobniłam do Ciebie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Choć tak długo czekałam aż do mnie podejdziesz, przytulisz...ale jak już usiadłeś koło mnie... to wszystko zniknęło, ta magia i pożądanie.
Dlaczego najpierw Cię pragnę a zaraz nie mogę znieść twojej obecności?
  • awatar Nicolee ♥: znam to.. dobre wpisy. zapraszam do siebie, może Ci się spodoba ^^ jeśli tak to za obserwacje i komentarze się odwdzięczę ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Byłeś sensem moich dni, których szukam dzis, ale Ciebie nie ma w nich...
Gdzieś tam twoja roześmiana twarz, grasz jak byś chciał cofnąć czas.
My nie mieliśmy szans!
Nierealność naszych uczuć rozdzieliła Nas...
Wybacz jeśli zawiodłam Cię,ale byłam tylko pionkiem w twojej grze.
Nie mogłeś nigdy zrozumieć mnie bo przecież każde z nas śniło własny sen...
Pamiętasz gdy sięgaliśmy gwiazd?
A ty chciałeś więcej niż mogłam Ci dać...
Kiedy jestem sama wciąż myślę o Tobie i o naszych dniach...
Umknęło nam coś czego nazwać nie potrafię.
Miłość ukradł ktoś...
Jesteś tylko WSPOMNIENIEM.
 

 
Mówili mi:
- Odpuść sobie !
- On nie jest wart twoich łez.
- Czy ty naprawdę wierzysz, że on kiedyś się zmieni?
- Nie warto, nie dla niego, nie z nim.
- Przecież to on z nim się nie da na poważnie.
- On nie ma uczuć.
- On nie potrafi kochać !!!
Posłuchałam... i co?
I stałam się taka ja wszyscy których nienawidziłam za to, że tak po prostu urwały kontakt z kimś z kim kiedyś były bardzo blisko, osoby które ranią innych bo w końcu wychodzi na to, że to wszystko nic nie znaczyło..
A ja sama teraz to robię... ale ja po prostu nie potrafię do niego podejść .
 

 
Ten ,,Blog" jest poświęcony jemu...
A jaki On jest?
Tak na prawdę nikt tego nie wie.
Ale gdy jest... to znaczy jak BYŁ ze mną sam na sam pokazał mi siebie innego niż wszyscy go widzą.
Jego dotyk był niczym poranna rosa dla gołych stóp, oczy w których nie raz się topiłam, usta muskające delikatnie moją szyję jak letni wiatr a głos uzależniający niczym najlepszy narkotyk.
Gdy ktoś o nim wspomni kojarzę go właśnie z tym jaki był dla mnie, ale inni kojarzą go z chamstwem, obojętnością, zdradą...
A więc kto ma racje ?
Jaki on naprawdę jest?
Nie wiem i już chyba nie dostanę szansy żeby się tego dowiedzieć...
 

 
Czy mozna nienawidzić i kochać jednocześnie... bo chyba kurwa to właśnie czuje.
 

 
Coś się we mnie zmienia, coś czego nie umiem nazwać rodzi się we mnie...
Czy to już czas?
Czas na nowe JA ?
 

 
Chce mi się krzyczeć z bezsilności i zakłopotania...
Nie wiem co mam robić bo znowu dajesz mi do zrozumienia że coś między nami jest, ale ja tak cholernie się boje że mnie zranisz bo wiem że nie jestem jedyną kobietą w twoim sercu, wiem że jesteś zdolny do zdrady i kłamstw... co mam robić?
Pozwolić na to abyś osiągną swój cel i ulec tobie czy skończyć to póki nie zajdzie za daleko... jeżeli już nie zaszło...
 

 
Ty myślisz, że jestem jak inne...
Trochę popiszemy, coś między nami zajdzie, spotkamy się parę razy i ....
No właśnie i co dalej?
Ty myślisz, że ja wrócę do własnego świata a ty do swojego, ty będziesz miał następną dziewczynę a ja innego chłopaka...
Ze będziemy się potem zachowywać jakby to między nami nigdy nie istniało...
Ale nie ja jestem inna.
I choć może między nami się nie ułoży to ja zawsze będę przy tobie, nigdy nie będziesz mi obojętny, twoje szczęście mimo wszystko zawsze już będzie nad moim... bo... bo ja Cię chyba... no wiesz.
 

 
W mojej głowie rodzą się myśli, które nigdy nie powinny tam się znaleźć.
Zazdrość mnie dobija, mam ochotę wydrzeć swe serce z piersi aby już tak nie bolało .
 

 
I co teraz kiedy znowu wprawiasz mnie w zakłopotanie , czuje się jak byś co dzień wyrywał cząstkę mnie i bezlitośnie wysysał resztki miłości i pozostawiał pustkę której nie da sie wypełnić nawet alkoholem....
 

 
Przepraszam za to że nie mam jej magicznych oczu, kręconych pięknych włosów, jej śmiechu, figury.
Przepraszam , że nie jestem taka jak ona... i za to że mimo wszystko ciągle tak cholernie mi na tobie zależy.
 

 
Tak bardzo tęsknie , z każdą chwilą kocham Cię mocniej a zarazem coraz bardziej nienawidzę siebie.
 

 
Jestem konająca...
Czuje się nie chciana i nie kochana a wręcz odrażająca.
 

 
Zawaliłam, po prostu to wszystko spiepszyłam.
Raz rozumiem każdemu może się zdarzyć, ale ile można...
Ja tak dłużej nie mogę.
 

 
,,Żyję cicho krwawiąc"
Wiecznie wszystkim pomagam w sprawach sercowych,rodzinnych, w życiu...
Tym osobom się wydaje, że moje życie jest idealne ale to nie prawda...
Coś we mnie pękło i rozlało w moich żyłach ból który zabija mnie od środka...
Powiem tyle robi to szybko i bardzo boleśnie.
 

 
Nie jest dobrze...
Nawet nie wiecie jak dobrze wreszcie to powiedzieć NIE JEST KURWA DOBRZE... JEST ŹLE.